| |
Moja propozycja
Ja mam pewną propozycję, odezwałam się w końcu takim konkretnie drżącym głosem. Marcin ja sobie tak pomyślałam, że może zrobimy tak, żeby każdy z nas nadal mieszkał w swoim pokoju? Bo przecież nie musimy od razu sypiać w jednym łóżku. Wiadomo, do czego to prowadzi gdy sypiają ze sobą ludzie, którzy się Kochają. A ja chyba na razie bym chciała poczuć ten pierwszy etap zakochania. Wiadomo, że to nie będzie takie jak przy całkiem oddzielnym mieszkaniu, ale wiesz, zawsze można spotkać się dopiero rano w kuchni. Albo wieczorem razem oglądnąć telewizję i rozejść się każdy w swoją stronę. Ale nie wiem, co Ty o tym myślisz. Jakie jest Twoje zdanie Kotku? Szczerze powiedziawszy bałam się reakcji Marcina i to bardzo. Jeśli się nie zgodzi, to nie widziałam innego rozwiązania. Ja nie chciałam z nim sypiać od pierwszego dnia. Bo to dla mnie osobiście było za szybko. Ja sobie zdaję sprawę, że za takim facetem jak Marcin, to ustawiłyby się kolejki, ale ja nie chcę od razu spać w jednym łóżku. I kropka.
 
© www.pierwsza-pomoc.biz klimatyzatory Kraków | Łazienki | opony Bravo