| |
Pretensje do Marcina
Bo taki z Ciebie kumpel Marcin, właśnie taki. Tak się zaczął wywód Tomka. Przyjmujesz mnie do swojego oddziału. Siedziby- poprawiłam go w myślach. Siedziby poprawił go Marcin. A wszystko jedno. Słuchaj mnie dalej. Dajesz mi biuro, a do biura dostaję przepiękną i bardzo mądrą asystentkę. Wszystko jest pięknie i ładnie, dopóki nam nie zaczyna się układać. Kiedy Weronika przyjmuje kolejne przeprosiny i zaczynam sobie wyobrażać nas razem. I wtedy pojawiasz się Ty, biedny, zagubiony. Nagle wprowadzasz się do niej i jest po wszystkim. Ona nie pozwala się już przepraszać, nie wybacza. Wszystko się kończy, a dlaczego?- Tomek zadał pytanie, a Marcin odpowiedział. Bo Ty, zamiast opiekować się Weroniką, nadskakiwać jej i robić dla niej miliardy innych rzeczy wybierasz Karolinę. A teraz Tomasz, bardzo Cię przepraszam, ale wyjdź już, bo obudzisz Weronikę, a wtedy, to już w ogóle po pysku dostaniesz. Jeszcze za ten szpital by Ci się należało. Ale teraz nie mam siły się z Tobą użerać, więc życzę dobrej nocy.
 
© www.pierwsza-pomoc.biz dentysta Wrocław | klucze z grzechotką | meble kuchenne