| |
Rozmowa z Monią
W tym czasie, kiedy ja myłam naczynia Marcin zajął łazienkę. Ja miałam czas, żeby zadzwonić w pierwszej kolejności do siostry i zdać jej relację. Przecież to ona tak naprawdę pchnęła mnie do tego, żeby w ogóle coś wyznać, czy pozwolić sobie coś wyznać. Pierwsze pytanie jakie padło, kiedy odebrała telefon, to czy już mamy jedną sypialnię i odzyskaliśmy pokój gościnny. Więc grzecznie uświadomiłam moją siostrzyczkę, że pod żadnym pozorem. Oboje postanowiliśmy, że będziemy spać w oddzielnych pokojach, bo co za wcześnie, to nie zdrowo. Monia przyznała nam rację. A ja wiedziałam, że ona i Paweł życzą nam jak najlepiej. Rozmawiałyśmy chyba z 20 minut, po czym telefon przejął Paweł. Powiedział mi, że mu żonę kradnę, a on chciałby iść już spać, tak jak mówi, więc dobranoc. Właśnie za to lubię mojego szwagra, że ma takie poczucie humoru. Oczywiście między innymi. Pożegnałam się z siostrą i powiedziałam, że następnej dzidzi też mogę być chrzestną. Po czym usłyszałam, że jestem głupia. Pożegnałam się i rozłączyłam.
 
© www.pierwsza-pomoc.biz ceramika budowlana | Dachowe akcesoria | cena dachówki